Budowanie strategii inwestycyjnej opartej o przepływ pieniądza

Pewnego dnia zastanawiając się od jakich czynników jest uzależniona zmienność wartości współczynnika korelacji między dwiema „podobnymi” instrumentami pochodnymi doszedłem w swych myślach do innej strategii inwestycyjnej opartej na przepływie strumieni pieniężnych na rynkach finansowych.

Zastanawiałem się czy, oczywistą rzeczą jest, że środki ze sprzedaży jednego aktywu powinny być ulokowane w innym aktywie lub w innych aktywach?

Do końca nie jest to takie oczywiste, ponieważ część konsumentów lubi przetrzymywać środki pieniężne „w skarpecie” wydając ich tylko część. Dlatego te trzymane środki pieniężne nie trafiają do gospodarki, a przez to i ją nie pobudzają, czyli nie wywierają wpływu na wzrost cen towarów i usług oraz na stan zatrudnienia w gospodarce, przez ujemny wpływ na rozwój handlu.

Brak płynności na rynkach jest bardziej tragiczny w skutkach dla gospodarki jako całości niż duża zmienność cen.

Wychodząc jednak z założenia, że to inwestorzy i gracze którzy lubią grać na instrumentach pochodnych mają największy udział w ich dokonanych volumenach, a przez to mają wpływ na ich cenę zadałem sobie pytanie, czy można niezależnie od koniunktury na rynku finansowym cały czas w niewielkim stopniu ale systematycznie pomnażać swój majątek? Bo tak naprawdę, czy słowo koniunktura na rynkach derywatów istnieje?

Przecież zawsze możemy obstawiać wzrosty jak i spadki cen tych instrumentów, w zależności tylko od brokera i płynności rynku no i oczywiście od zasobności naszego portfela.

Te dwa ostanie pytania coraz bardziej będą przybierały na znaczeniu ze względu na ilość rosnących rodzajów ww. instrumentów. W chwili obecnej szacować można, że wszystkich rodzajów instrumentów pochodnych notowanych na całym świecie jest ponad 10000. Aby móc odpowiedzieć na ww. pytania należy zacząć intensywnie badać strukturę przepływu strumieni pieniężnych między derywatami np. dotyczących tylko jednego wybranego kraju.

Za pomocą rachunków demonstracyjnych (gdzie operuje się wirtualnymi środkami) otwartych chociażby u polskich brokerów możemy zbudować dla naszych przyszłych badania małe „laboratorium”. Na jednym z moich „laboratorium” otworzyłem portfel, który dla potrzeb badań może być modyfikowany (gdy wynik na rachunku osiągnie stratę 10%). Ze względu na brakujących u brokera do moich założeń kilku instrumentów pochodnych skład jego jest ograniczony do:

1) usd/hkd buy 0,01 lota; 2) fus100 buy 0,01 lota; 2) eur/usd buy 0,01 lota; 4) ftnote10 buy 0,05 lota; 5) fus500 buy 0,01 lota; 6) usd/jpy sell 0,01 lota; 7) usd/pln buy 0,01 lota

Na dzień 30.04.2012 roku wirtualnego kapitału potrzebnego do badań przeznaczyłem w wysokości 2500 zł z dźwignią około 1:20 (gdyż margin wyniósł mnie 501,80 zł na rachunku – 1:100) W mojej ocenie w każdej strategi inwestycyjnej najważniejsze powinny być dwie zasady:

systematyczność, czyli cierpliwe konsekwentne realizowanie swoich założeń inwestycyjnych (nie wolno modyfikować swojego algorytmu podczas trwania inwestycji, jeśli chce się go zmienić najlepiej otworzyć następną inwestycję)

trzymanie ryzyka w „stalowych ryzach”, jeśli np. przyjmiemy akceptowalną stratę na poziomie 20 % zainwestowanego kapitału to tych założeń trzymamy się do końca, nawet jeśli mielibyśmy już pierwszego dnia inwestycji stracić te 20%.

Dla potrzeb moich badań akceptowalne ryzyko przyjmuje na poziomie 10% z 2500 zł wirtualnych czyli 250 zł także wirtualnych. Po wyżej tego poziomu strat zamknę bieżący i otworze nowy zmodyfikowany portfel. Koszt otwarcia portfela wyniósł mniej niż 1% z wcześniej wspomnianych 2500 zł.

W miarę swoich możliwości będę publikował stan rachunku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>