Odwagi! Bóg Cię kocha!

Wpis ten traktuje jako apel do wszystkich złamanych dusz, do wszystkich pozbawionych dalszego sensu istnienia i do tych których nie chcą już żyć.

Odwagi! Bracia i Siostry Bóg nie umarł i nie umrze, lecz z coraz większym pragnieniem Ducha Świętego, swojego Serca, swojej Miłości pragnie dawać nam wszystkim coraz więcej życia w niewyobrażalnych obfitościach!

Piszę, ponieważ usłyszałem w mediach, że z roku na rok rośnie liczba samobójstw, wcześniej powodowanych przeżyciami mentalnymi jak zawody miłosne, teraz zaś więcej z powodów problemów finansowych.

Czy to nie dowód na to że finanse i wszystko co jest tworzone przez człowieka, ale… nie mocą Miłości lecz pustych pragnień… nie zabija, nie prowadzi do śmierci???

Jeśli porównamy wykres WIG20 do wykresu przestępstw na tle rabunkowym (w tym napady na banki) zauważymy odwrotność tych wykresów. W czasie kiedy gospodarka kwitnie, napadów jest mniej i na odwrót.

Lecz ostatnio usłyszałem, że w niedługim odstępstwie czasu w Polsce dwóch bogatych mężczyzn popełniło samobójstwom. 

Może się zadłużyli? A może, była inna tego przyczyna?

Tak się dziej z człowiekiem kiedy pozostaje sam ze swoimi przeżyciami wewnętrznymi oraz zewnętrznymi (np. zadłużenia) i kiedy nie może pojąć otaczającego go świata i kiedy czuje wielką pustkę która zabiera mu życie, że jest elementem nie pasującym do otaczającej go rzeczywistości. Tak,… głównie tej bliskiej:… „przyjaciół”, znajomych, żony, dzieci. A może wielość pragnień zagłusza głos Miłości do życia?, a człowiek już nie potrafi za nimi podążać? Gdy nagle z bogatego życia przyjdzie mu żyć w skromnych warunkach, jak żyje większość.

Wołam do Ciebie! Jeśli upadłeś, powstań!, ale nie z mocą tego świata który Cię zabija, lecz wieczną Potęgą Istnienia!, źródła wszelkiego Życia, które można dosięgnąć na wyciągniecie ręki, własnej woli, przez powiedzeniu Bogu TAK!.

Przez powiedzenie Jezu! ufam Tobie!!!

Jeśli w Niego nie wierzysz , to powiedz, Boże ja nie wiem, czy Ty istniejesz ale jeśli Ty istniejesz to błagam działaj w moim życiu, ulituj się nade mną, ratuj mnie!

Po tych słowach skromnie, lecz jednak pewnie! otworzysz drzwi swojego serca na działanie Życiodajnej Miłości Boga, który Językami Ognia Duch Świętego zacznie, za tylko twoim przyzwoleniem, wypalać nędze twoje duszy, twojego życia!

Odwagi! Bóg żyje i Ciebie kocha!

To co kreujemy swoim siłami jest nie logiczne i pozbawione sensu tak głęboko że dzień po dniu zabiera nam życie.

Dlatego pokornie błagam Ciebie, wstań ponad wszelkie schematy myśleń, ponad wszelką logikę ludzką, ponad wszelką wiedzę, ponad to co się oskarża i zniewala, ponad wyrzuty sumienia i wszelkie pamięci… i Bracie i Siostro z odwagą w sercu przez Duch Świętego (wołam do Ciebie) WSTAŃ!!!

Nie raz upadniemy wewnętrznie i się poróżnimy ale pragnienie istnienia będzie się rodzić na nowo każdego dnia gdy wzajemnie prze Miłość, przez Ducha Św., będziemy umieli się Miłować oraz uwalniać z wszelkiej nędzy przez wzajemne wybaczanie.

Tu na ziemi nie budujmy wzajemnego potępienia, lecz przez Miłość karm mnie,.. a ja Ciebie.

Miłość nie wypala się, Ona tylko przez naszą wole może być poza naszym sercem.

Dlatego tylko twoja wola, może wszystko odmienić w twoim życiu. Bo Ty! i Ty! jesteś nie tylko moim Bratem i Siostrą, ale i Współdziedzicem Królestwa Niebieskiego!

Dlatego TY! jesteś potężniejszy(a) od wszelkiego braku Miłości, od tego co chce cię zdławić. I pamiętaj tylko Bóg jest Panem rzeczywistość!

Dlatego tak bardzo ważna jest twoja wolna wola byś się otworzył(a) na tą nową, Życiodajną, słodką, silną i odważna rzeczywistość zanurzoną w Miłości Bożej!

Działaj jeśli jest w potrzasku wyjdź do księży, zakonników, ludzi dobrej woli, dobrodziejów, przedstawicieli fundacji i instytucji charytatywnych, do zarządzających instytucjami finansowymi, rządzących oraz do wielu innych i całą mocą Miłości w twoim sercu pokornie, ale wytrwale wołaj do nich o pomoc tą duchową i materialną.

Pamiętaj jednak, że Bóg będzie Ci tyle dawał byś mógł(a) żyć, z dnia na dzień. Ciesz się z każdego bochenka chleba a dostaniesz dużo „więcej” i chociaż sam(a) potrzebujesz pomocy, pomagaj innym, a pomożesz sobie.

Czy ziarno które jest zasiane w pierwszej kolejności nie obumiera?

Takie małe, podeptane,… pleśniej, obumiera i po ludzku myśląc już nic z niego nie będzie. A jednak „umarło” lecz spokojnie pomału po jakimś czasie wypuszcza mały korzeń w ziemię, a później maleńki pęd ku słońcu, ku życiu.

I to ziarno które było uznane za umarłe, może teraz rosnąć by wydawać nowe ziarna i nas… karmić.

Tak samo jest z nami. Pomagajmy sobie wzajemnie i wspólnie wszyscy prowadzeni przez Boga przejdźmy przez śmierć ku życiu!

Nie przywiązuj się do „bogactwa” tego świata ani do jego nędzy!, to co masz , czyli swoją nędze duchową, swoje przywiązanie do: problemów finansowych, rozterek wewnętrznych, wyrzutów sumienia oddawaj Bogu a będziesz się przywiązywał(a) tylko do jego życiodajnej Miłości.

Postawa Boga na 1 miejscu, zaś problemy na 2.

 Zawierz Mu, zaufaj, a w tedy pozwolisz Mu działać. Może przyjść On do Ciebie niezauważalnie, subtelnie, że nic nie będziesz czuł(a) (bez emocji) ale z Swoją Potęgą ! 

W ten sposób, Ty który(a) jesteś spragniony(a) będziesz się zamieniał(a) w źródło Życia!

Odwagi! Bóg Ciebie kocha i pragnie byś żył(a), dla Niego niosąc Życie innym!

P.S.

Ten wpis może być w przyszłości edytowany, dynamiczny, tak jak żywe jest nasze Życie, by prościej i z większą Mocą jeśli Boga będzie tak wola, trafiało ono do serc ludzkich. 

Bo wypełnianie pragnień Bożych jest najważniejsze.

Jeśli Cię jakoś skrzywdziłem, proszę, wybacz mi i wybacz mi to że moje modlitwy są takie słabe, bez maksymalnego zaangażowania, takie zaniedbywane. Bo gdyby było inaczej, mimo że możemy się nie znać, kierowałbyś(a) swoje myśli z śmierci ku Życiu. Za to wszystko z głębi mego serca przepraszam.